ranyjulek

Wpisy

  • niedziela, 21 kwietnia 2013
    • 3

      3 lata
      już minęły
      jak to ktoś mówił "czas pędzi jak rozszalała kobyła"
      a ja?
      a my?
      kocham
      i chyba kochana jestem...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czy_ja_wiem
      Czas publikacji:
      niedziela, 21 kwietnia 2013 00:37
  • sobota, 21 sierpnia 2010
    • Czas pokaże

      Ależ dawno nie pisałam...
      Pochłonęło mnie życie i przede wszystkim (nie ma co ukrywać) mój "nowy" synek. Właściwie wcale nie taki nowy, bo niedawno skończył roczek. Kawał chłopa z niego, sprawia nam wszystkim mnóstwo radości. Zaczął już chodzić, a właściwie to biegać, jest pogodny i niesłychanie towarzyski.
      W ogóle stwierdzam,że mam kupę szczęścia w życiu: kochanego męża, udane dzieci (córka mimo, iż już nastolatka, na razie nie daje mi popalić. Jest niesłychanie pomocna, grzeczna i ma dobre serduszko). I tak sobie myślę, czy za to wszystko przyjdzie mi kiedyś zapłacić? Czy może to jakieś wyrównanie 11 lat spędzonych  z niewłaściwym facetem?
      Czas pokaże...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Czas pokaże”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czy_ja_wiem
      Czas publikacji:
      sobota, 21 sierpnia 2010 23:43
  • piątek, 16 października 2009
  • środa, 07 października 2009
  • wtorek, 06 października 2009
    • 2

      I już dwa miesiące . Dzień podobny do dnia. Kilka razy pobudka w nocy, dwie godzinki spokoju od rana, dwie marudzenia, trzy spaceru, kilka noszenia, gaworzenia, płaczu, troszkę kolki, potem kapiel, spanie.. i od nowa...

      A uśmiech synka bezcenny:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czy_ja_wiem
      Czas publikacji:
      wtorek, 06 października 2009 15:57
  • wtorek, 08 września 2009
  • poniedziałek, 07 września 2009
    • Jak oszalała kobyła...

      tak własnie pędzi czas....
      Mój Mały Synek ma już miesiąc. Od rana pięknie się do nas uśmiecha, zaczyna już wydawać z siebie jakieś dżwięki i wodzi wzrokiem za przedmiotami. A poza tym, nie lubi spać (niestety), za to uwielbia jeść (potrafi co 15 - 20 minut domagac się karmienia.. chwilami czuję się jak niewolnica tego małego człowieczka.
      Młoda rozpoczęła rok szkolny.. to już 4 klasa kolejny etap rozpoczęty. Wczoraj uczyła się na polski, odrabiała lekcje..przejęta jak diabli. Kiedy na nią patrzę, jest już taka duża, a jednocześnie maleńka (szczególnie, kiedy zakłada na plecy ten ogromny plecak).
      MM ostatnio ciągle ma nocki, więc jest zmęczony i rozdrażniony.. ja zresztą tez, więc między nami dochodzi do spięć... na szczęście godzenie to wyjątkowo przyjemna rzecz:)
      A ja? jakoś się trzymam, choć czasem mam dość powtarzalności mojego życia.. ostatnio śmiałam się do znajomych, że najbardziej fascynującym tematem są dla nas teraz kolki, kupy i rodzaje szczepień (pierwsze już za dwa tygodnie). Chyba jestem osłabiona, bo od kilku dni temperaturę mam ponizej 36 stopni, a w nocy marznę jak diabli.
      To tyle na szybko, bo muszę jeszcze poprasować, wykprzystując moment, kiedy Młody raczył przysnąć:)


      PS Marześ, żeby przespać 5 godzin bez pobudki...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Jak oszalała kobyła...”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czy_ja_wiem
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 września 2009 08:37
  • wtorek, 18 sierpnia 2009
    • 12

      Mój cud natury ma już 12 dni.. zachowuje się typowo: je (mleka mam tyle, że mogłabym wykarmić przynajmniej dwójkę, ale nie mogę kupić biustonosza:(, śpi (zdecydowanie za mało), brudzi pieluszki, płacze, a właściwie krzyczy głośno...
      i jest źródłem wielkiej radości.
      MM wrócił już do pracy, więc musimy sobie radzić sami.. jakoś sobie radzimy:)
      Od tygodnia  wychodzimy na spacery.. korzyści obopólne: ja wracam do formy, a Młody zażywa powietrza i śpi, śpi, śpi (w domu słabiej ze spaniem). Nie możemy się doczekać, kiedy zacznie lepiej widzieć i reagować na nas uśmiechem... to już niedługo...

      A MM zakochany w synku...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „12”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czy_ja_wiem
      Czas publikacji:
      wtorek, 18 sierpnia 2009 11:32
  • sobota, 08 sierpnia 2009
  • środa, 15 lipca 2009
  • środa, 08 lipca 2009
    • 29

      Torba do szpitala prawie spakowana.. brakuje w niej tylko szlafroka... zresztą, gdyby czegoś brakowało, MM dowiezie...

      Dziś zamówiliśmy okno do kuchni... ciekawe czy zdążą z montażem przed porodem...

      Mój strach ma już OGROMNE OCZY

      PS A kilka dni temu zaczęłam "mleczyć" czyli "siarować":P 
      Kiedy urodziłam Młodą nie dość, że wykarmiłam sąsiada z sali, to chodziłam po oddziale i pytałam czy nie potrzebują mleka, co moje mleczarnie były przepełnione... Chciałam wczoraj kupić biustonosz.. 75 H był za mały w miseczce:( a większych nie było... Jak wiocha, to wiocha.. myślałam o kupnie przez internet, ale boję się, że nie wceluję się w rozmiarówkę...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „29”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czy_ja_wiem
      Czas publikacji:
      środa, 08 lipca 2009 22:01
    • 30

      Kolejny dzien za nami... kolejny upalny i duszny dzień.. snuję się po domu, powłóczę nogami i marzę o chłodach....
      Powoli dopakowuję torbę do szpitala, a  na myśl o porodzie włos mi się jeży na głowie.
      Szpitala nie wybierałam, bo w moim mieście (niegdyś wojewódzkim) szpital jest tylko jeden, nie ma więc w czym wybierać:)


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czy_ja_wiem
      Czas publikacji:
      środa, 08 lipca 2009 21:55
  • poniedziałek, 06 lipca 2009
    • 31 dni

      czyli miesiąc został do terminu porodu.Czuję się jak skrzyżowanie słonia z hipopotamem.. puchnę tak, że ledwie mieszczę nogi w butach, a palców od rąk nie mam siły zacisnąć. Dziś przymierzałam obrączkę MM - pasuje jak ulał.. moja weszłaby mi chyba na najmniejszy palec, ale nie wiem czy bym ją ściągnęła....
      Zawsze kochałam słońce, a w tym roku modlę się, żeby wreszcie przestało świecić....

      Dziś dowiedziałam się, że moja przyjaciółka jest w ciąży... 10 tydzień... popłakałam się ze szczęścia (hormony buzują??

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „31 dni”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czy_ja_wiem
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 06 lipca 2009 21:48
  • poniedziałek, 29 czerwca 2009
  • piątek, 19 czerwca 2009
    • Koniec

      roku szkolnego oczywiście:)
      Moja Mała skończyła trzecią klasę i jest powodem mojej dumy i radości. Na świadectwie same superlatywy, a w miejscu "szczególne osiągnięcia" wszystkie linijki zapełnione:) oby tak dalej...
      U mnie koniec 33 tygodnia. Za siedem tygodni powinnam zobaczyć już swojego synka ( o ile lekarz nie pomylił się i to będzie rzeczywiście synek). Jestem już wielka... przybyło mi 16 kg, ale śmiejemy się, że jakieś 4 poszło w biust:) Pogoda jak na razie jest dla mnie łaskawa i słońce nie pali zbyt mocno, więc nie odczuwam jeszcze tak bardzo uciążliwie swojego szczególnego stanu;)
      Dziś bylam w pracy i stwierdziłam, że to świetny sposób na poprawę humoru. Usłyszałam mnóstwo komplementów, które dla kobiety w moim stanie są naprawdę miłą rzeczą:)
      A teraz czas poleżeć, bo nogi jednak puchną....

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Koniec”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      czy_ja_wiem
      Czas publikacji:
      piątek, 19 czerwca 2009 15:19

Wyszukiwarka

Kategorie

Kanał informacyjny